O autorze
Oliwia - mama dwójki dzieci, które kocha bezgranicznie. Autorka bloga www.countrygirl.blox.pl. Kocha jeść i gotować dla rodziny i przyjaciół, wielbicielka książek, wycieczek rowerowych i niepoprawna optymistka, która zawsze i we wszystkim szuka dobrych stron. I je znajduje. Szczęściara!

RODZICIELSTWO Z PRZYMRUŻENIEM OKA

www.susun.ru
Ja wiem, że macierzyństwo powinno być najważniejszym dla nas wyzwaniem. To jeden z najtrudniejszych egzaminów, jakie stawia przed nami życie, ale i jednocześnie - ów zdany egzamin daje nam radość i dumę, nie dającą się porównać z żadnym innym.

Małgosiu Ohme - napisałaś ostatnio wzruszający i bardzo mądry tekst (tutaj) na temat zasad, które warto wprowadzić, by nam wszystkim - i dzieciom, i rodzicom, i wszystkim naszym bliskim dookoła - żyło się lepiej. Ale mimo wszystko, chyba cały czas brakuje nam odrobiny luzu i szaleństwa, a przede wszystkim dystansu. Do samych siebie. Do faktu bycia rodzicem.

Trudno znaleźć złoty środek. Albo jesteśmy frywolnymi, beztroskimi i w konsekwencji nieodpowiedzialnymi rodzicami, albo w drugą stronę - przewrażliwionymi, skaczącymi nad swoją pociechą, zamkniętymi przed całym światem nadopiekuńczymi kwokami. Wszystkie krytyczne uwagi pod naszym - jako rodzica - adresem odbieramy jako frontalny atak z maczetą na naszą rodzicielską tożsamość. Łatwiej przełykamy gorzką pigułkę niesłusznej krytyki szefa, złośliwej uwagi koleżanki odnośnie naszego wałka nad biodrami niż delikatna uwagę teściowej czy sąsiadki na temat sposobu wychowania naszej pociechy. Wiem to aż nadto dobrze, bo sama często strzelam focha w odpowiedzi na delikatną sugestię ...

Bycie rodzicem wiążę się z wieloma ograniczeniami. To prawda. Ale jeśli zawczasu przygotujemy się do nowej czekającej nas rzeczywistości, będzie o wiele łatwiej przejść przez tę niełatwą, ale w sumie jakże piękną i radosną ścieżkę zwaną rodzicielstwem. Bo rodzicielstwo to w dużej mierze uzmysłowienie sobie nowego porządku świata oraz przyswojenie kilku nowych zasad. Aaa, i przede wszystkim świadomością, że rzeczy czasami dzieją się same... Po prostu... I choć przy dzieciach oczy należy mieć dookoła głowy, szeroko otwarte, to czasem warto je jednak na chwilę przymknąć ;-)


Zasada 1 : W toalecie się nie czyta. To, co było dla Was oczywistą oczywistością, gdy byliście DINK-sami, może się okazać przyzwyczajeniem zgubnym w skutkach (zwłaszcza dla Waszych lektur) …
Zasada 2: Zawsze wybieraj ubranie pod kolor jedzenia swojego dziecka.
Zasada 3: Pozwól swojemu dziecku na samodzielne jedzenie i poznawanie nowych smaków. Dzięki temu jest duża szansa, że w przyszłości będzie smakoszem.
Zasada 4: Każdy rodzic ma prawo do chwili bez dziecka!
Zasada 5: Nie ma co na siłę chronić dzieci przed zdobyczami nauki, zwłaszcza jeśli chodzi o nowinki technologiczne. Wcześniej czy później dziecko i tak się z nimi zetknie – lepiej jeśli w domu…
Zasada 6: Dobry sen to podstawa prawidłowego rozwoju. Ale i warunek prawidłowego funkcjonowania naszego, dorosłego organizmu. A zatem - naucz się od swojej pociechy wykorzystywać każdą wolną chwile na choćby krótką drzemkę.
Zasada 7: Pozwól swojemu dziecku na rozwijanie talentów. Pablo Picasso też zapewne nie ograniczał się do szkiców na papierze… Wszak testowanie różnych faktur jest bezcenną lekcją w odkrywaniu własnego warsztatu artystycznego.

Zasada 8: Zaglądaj do dziecka, gdy jest cicho dłużej niż 3 minuty. Pamiętaj – w przypadku najmłodszych milczenie nie jest złotem…
Zasada 9: Przygarnijcie zwierzaki! Badania pokazują, że dzieci lepiej się rozwijają, gdy wychowują się ze zwierzętami.
Zasada 10: Dzieci dzielą się na brudne i nieszczęśliwe! Pozwól swojemu dziecku pobrudzić się, zbić kolano czy zadrapać łokieć na placu zabaw.  Dla dziecka nie ma nic bardziej radosnego, niż beztroska zabawa z rówieśnikami!
Kochani, odrobiny luzu życzę tak sobie, jak i Wam wszystkim! Każdy z nas kiedyś był dzieckiem - nie zapominajmy o tym!
Trwa ładowanie komentarzy...